czwartek, 29 listopada 2012

Wiosna? To Ty?

Czy to naprawdę 29 listopada w kalendarzu? Nie może być.

Wyszłam wczoraj na dwór, a były okolice godziny 15. Myślałam cały czas, że owszem, pięknie świeci słoneczko, ale pewnie będzie lekki mrozek i wiaterek. Ja ubrana w kurtkę zimową, a tu szok!

Poczułam się nie jak w przededniu zimy, ale raczej... w pierwszych dniach wiosny :)

Cieplutko, przyjemnie i zielono.

To chyba jakiś psikus :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz